wtorek, 28 lutego 2017

Chorobowo

      Prawie rok czasu spokoju, bez chorób, nawet przeziębień jakoś specjalnie nie było, może lekki katar z dwa razy.
Do dziś, Misiek po popołudniowej drzemce jakiś kiepski, "szczekać" zaczął, temperatura w gòrę poszła. Jutro lekarz, z racji na wadę serduszka w 90% chorób, nawet tych lżejszych w kuracji towarzyszy antybiotyk :( Ponoć to mniejsze zło niż jakieś dziadostwo osłabiające już I tak słabsze serduszko.
Mam nadzieję, że nic poważnego się nie rozwinie, w piątek wizyta u kardiologa ktorej wolałabym nie przekladać a I okulista w między czasie, ehhh...
Pogoda zdradliwa swoje zrobiła.
Wiosnę już chcę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz