poniedziałek, 27 lutego 2017

Czytamy

Wyczekiwany kurier w końcu dotarł z jeszcze bardziej wyczekiwaną paczką.
 Książki. Uwielbiamy.
To jest jedna z  pvpb/ lb rzeczy na której nie oszczędam, nawet sie nie staram.
Ostatnio Miśkowym ulubieńcem sa książki o Albercie.
I tych przyszło dziś najwięcej, radośc dzicia bezcenna



Książki grubością i ilością tekstu w sam raz na czytanie w dzień np. podc zas gotowania obiadu czy w chwili przerwy między innymi obowiązkami. 
 Jakbym czytała o swoim dziecku, pewnie też dlatego najmłodszy tak je lubi bo zachowania i przygody Alberta są mu tak dobrze znane.

A wieczorową porą to zdecydowanie dłuższe opowiadania, gdzie ilośc obrazków mniejsza. 
Misiek chętnie słucha, a kolorowe ilustracje na karzdej strone go nie rozpraszają.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz