Wyczekiwany kurier w końcu dotarł z jeszcze bardziej wyczekiwaną paczką.
Książki. Uwielbiamy.
To jest jedna z pvpb/ lb rzeczy na której nie oszczędam, nawet sie nie staram.
Ostatnio Miśkowym ulubieńcem sa książki o Albercie.
I tych przyszło dziś najwięcej, radośc dzicia bezcenna
Książki grubością i ilością tekstu w sam raz na czytanie w dzień np. podc zas gotowania obiadu czy w chwili przerwy między innymi obowiązkami.
Jakbym czytała o swoim dziecku, pewnie też dlatego najmłodszy tak je lubi bo zachowania i przygody Alberta są mu tak dobrze znane.
A wieczorową porą to zdecydowanie dłuższe opowiadania, gdzie ilośc obrazków mniejsza.
Misiek chętnie słucha, a kolorowe ilustracje na karzdej strone go nie rozpraszają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz